Błędy zbrojenia wieńca powodujące pęknięcia ścian na narożnikach
Pęknięcia ścian na narożnikach budynku to jeden z najczęstszych problemów zgłaszanych przez inwestorów po pierwszej zimie. Wiele osób szuka przyczyn w błędach fundamentowania albo w jakości pustaków, tymczasem źródło tkwi wyżej – w niepoprawnie wykonanym wieńcu żelbetowym. To element konstrukcyjny, który spina ściany w jedną sztywną ramę i przejmuje naprężenia rozciągające. Jeśli zbrojenie zostanie ułożone byle jak, narożniki zaczynają pracować niezależnie i pojawiają się rysy ukośne, biegnące od okna w stronę węgła.
Najpoważniejszy błąd to brak ciągłości zbrojenia na narożnikach i w miejscach przecięcia ścian. Często ekipy po prostu układają pręty prostopadle, mijając się na zakładzie, zamiast wygiąć je w kształt litery L i wprowadzić w sąsiednią ścianę na długości co najmniej 60 cm. Kolejny problem to zbyt krótkie zakłady prętów wzdłużnych, które nie przenoszą sił rozciągających. Warto pamiętać, że o tym, jak prawidłowo zazbroić wieniec i połączyć zbrojenie na narożnikach, decydują szczegóły, które łatwo przegapić na budowie – dobrze jest wcześniej sprawdzić wieniec żelbetowy w kontekście wymagań konstrukcyjnych, żeby nie poprawiać tego po fakcie.
Trzeci błąd to niewłaściwe otulenie prętów i brak strzemion w strefach przypodporowych. Zbrojenie ułożone zbyt blisko krawędzi betonu rdzewieje, a rdza zwiększa objętość i rozsadza otulinę, co dodatkowo osłabia przekrój. Z kolei zbyt rzadkie strzemiona pozwalają prętom głównym na przesunięcie się podczas betonowania. Narożnik, w którym pręty nie są zamknięte strzemionem, zachowuje się jak zawias – pod wpływem parcia wiatru i zmian temperatury ściana pęka dokładnie w tym miejscu.
Ostatnia grupa wpadek dotyczy betonowania. Wieniec wylewany w jednym etapie z różnych partii betonu, bez zagęszczenia wibratorem, tworzy zimne spoiny i puste przestrzenie. Woda zarobowa o zbyt wysokim współczynniku osłabia beton, a pręty nie współpracują z otuliną. Efekt widoczny jest po kilku miesiącach: rysa na narożniku poszerza się i sięga przez całą wysokość kondygnacji. Naprawa wymaga skucia tynku, wstrzyknięcia żywicy i często dodatkowego spięcia ścian, więc lepiej pilnować zbrojenia na etapie układania prętów niż później łatać elewację.